Początek "ANTOINE"

ANTOINE Owners

Odnosząc się do początków „Antoine”, należy się cofnąć o czterdzieści lat. Wówczas w Paryżu w przedszkolu spotkali się dwaj mali chłopcy i zostali najlepszymi przyjaciółmi. Przyjaźń nie zakończyła się także gdy dorastali: Jean- Noël Ozouf wybrał drogę związaną z finansami, a Dominique Gindre, który od najmłodszych lat pasjonował się aromatami, wstąpił do jednej z najlepszych szkół perfumeryjnych we Francji.

„Po osiągnięciu szczytu kariery Dominique zdołał zachować naturalną skromność – uśmiecha się Jean-Noël. – Swój talent pokazał on w dużych firmach perfumeryjnych, a dostać się tam, uwierzcie mi, nie jest łatwo, jeżeli nie jesteś niesamowity. W końcu on dołączył do szwajcarskiego giganta perfumeryjnego „Givaudan”. Jednak mi najbardziej imponuje to, że Dominique wciąż potrafi tworzyć proste aromaty i ludziom oni od razu się podobają. Zachowanie tej genialnej prostoty w perfumerii – prawdziwe wyzwanie, rzadko się to udaje”. 

Z biegiem lat kumple zastanawiali się nad wspólnym biznesem. „Nie warto stawać tam, gdzie jesteś zupełnie obcym – mówi Jean-Noël. – Wszyscy słyszeliśmy wiele historii start-up’ów: „Obudziłem się z myślą, że dotąd nikt nie stworzył herbaty ekologicznej dla dzieci” lub „Chciałem kupić skarpetki, jednak nie spodobały mi się kolory, dlatego postanowiłem stworzyć rewolucję w świecie skarpet”. Problem polega na tym, że jeśli nie pracujesz w branży spożywczej czy tekstylnej to nic nie stworzysz – po prostu będziesz tylko odsprzedawcą. A my chcieliśmy swój produkt tworzyć sami – więc znaleźliśmy się w świecie perfumerii. Dominique jest „nosem”, profesjonalnym i doświadczonym perfumiarzem: on tworzy wszystkie aromaty „Antoine”. Detergenty „Antoine” dla nas to nie po prostu detergenty – to dzieła, w które wkładamy sporą część siebie”. Kierownik przyznaje: swoje produkty powierza na pewno nie każdemu. 

Jean-Noël i Dominique w 2010 roku po założeniu „Antoine Parfums” przedstawili swój pierwszy produkt – perfumowany płyn do prania „Classic”. „To by odważny krok – wspomina kierownik firmy. – Pranie ludzie kojarzą z nieciekawym gospodarstwem domowym, a płyny do prania i zmiękczania tkanin – z tanim jasnokolorowym plastikiem o ostrym zapachu liliowym, lawendowym czy sosnowym z centrum handlowego. A tu nagle pojawiamy się my z naszą delikatną szklaną butelką, która jest tak elegancka, że nie trzeba jej chować w szafce łazienkowej i przedstawiamy pierwszy płyn do prania przeznaczony dla… mężczyzn. Na rynku tego nie było. Nasz przekaz był prosty: jeżeli chcesz, aby Twoje koszule pachniały perfumami męskimi, wybieraj „Antoine”. Nasze produkty przeznaczone są do użytku domowego, jednak nadal jest to perfumeria wysokiej jakości, dlatego sprzedawane są nie w centrach handlowych, ale w przytulnych salonach i butikach, w których można sprawdzić aromaty. Klienci w różnych krajach przekaz ten zrozumieli bardzo szybko: spodobał się im zapach płynu do prania, zaczęli prosić, abyśmy stworzyli także wodę toaletową. Aromat przypadł do gustu także kobietom – to było sygnałem do stworzenia pełnej linii produktów, aby tak samo pachniały nie tylko pościel i ubrania, ale także skóra ciała”. 

Zapachy „Antoine” są nie tylko świetne, ale także zaskakująco długo utrzymują się po praniu. „Swoje produkty nazywam nie płynami do prania, ale perfumami, które piorą ubrania – uśmiecha się Jean-Noël. – Dominique do produkcji używa tych samych surowców, z których tworzone są perfumy najwyższej klasy, dlatego aromat płynów do prania „Antoine” dobrze się dopasowuje do luksusowych perfum innych producentów. Naszą produkcję podzieliliśmy na linie męską i damską – ze względu na przepisy przyjęte w świecie perfumerii, jednak każdy może je łamać i wybrać aromat, który mu się podoba.

We wszystkich liniach produktów „Antoine” można wyczuć nutę główną drewna i ambry, a dalej już się zaczyna improwizacja. Linia „Classic” to uniwersalny męski aromat: jest kojący i dyskretny, bardzo przyjemnie jest wrócić po całym dniu pracy do domu i zrelaksować się w jego otoczeniu. „Intense” to aromat z charakterem: pachnie paczulą i skórą. „Tego zapachu nie ukryjesz: otaczające cię osoby od razu go zapamiętają, nawet jeżeli wyjdziesz z pokoju, jego zapach nadal będzie pozostawać w powietrzu” – uśmiecha się kierownik „Antoine Parfums”. „Pour Elle” to kobiecy zapach kwiatowy, który zawsze jest modny: on jednocześnie mocny i delikatny. „Zaś „Jasmine” to odważne wkroczenie w znanych przez wszystkich wszechświat roślin – mówi Jean-Noël. – To prawdziwa oda dla miłośników jaśminu. Nie będę ukrywać: to mój ulubiony zapach. Moja żona najbardziej lubi „Pour Elle”; „Intense” dla nas obu nieco za mocny, jednak chętnie używamy go do prania ubrań sportowych. Smak nie ma zasad: niezależnie od tego, jaki zapach „Antoine” wybierzesz, on będzie subtelny i zaskoczy cię, ponieważ nigdy nie spodziewałeś się tego po płynie do prania”.  

Kierownik firmy od swoich klientów słyszy różne zabawne historie. „Klientka opowiadała, że sprzedała swoje ubrania na stronie „Vinted”, a po pewnym czasie otrzymania wiadomość od kupującego: „Wszystko odpowiada, ale proszę o zdradzenie, jakiego płynu do prania używasz!” Młode mamy piszę, że ich dzieci na placach zabaw często dostają pytanie od innych rodziców, czym prane są ich ubrania. Niektórzy przyznają, że w takich przypadkach kłamią: oni nie chcą, by otaczający ich ludzie poznali sekret i zaczęli tak samo pachnieć – „Antoine” chcą pozostawić tylko dla siebie”.


Też przeczytaj